Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Stwierdziliśmy, że każdy, kto chodzi do naszej szkoły, kto tam pracuje, to jest z rodziny górniczej. I dlatego jest to naprawdę potrzeba serca, żeby tu przyjść, żeby zobaczyć ten ostatni wózek i żeby móc potem o tym dalej opowiadać.“
Te chwile najmocniej przeżywali przede wszystkim pracownicy kopalń. Niektórzy z nich towarzyszyli dziś swoim wnukom.
Witold Rzeszut, emerytowany pracownik OKD: „Takie wspomnienie i poprostu żal, że już się to wszystko kończy. Pracowałam pod firmą OKD Doprawa, dużurny ruchu kolejowego, czyli CZM, potem Darków, Armada Karwina-Doły, Fuczik - w ramach OKD Doprawy, czyli odwoziliśmy węgiel, co górnicy wykopali.”
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Czekamy w kolejce, żeby zobaczyć ostatni wózek, ostatni wózek węgla kamiennego wydobyty w Republice Czeskiej. Jest to rzecz historyczna i chcę, żeby dzieci tego dotknęły, żeby zażyły i mogły opowiadać swoim dzieciom swoim wnukom.”
Na pytanie, kto ma lub miał w rodzinie pracownika kopalni, wszystkie ręce powędrowały w górę.
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Była ankieta. Każde dziecko dostało A4, gdzie miało zapisać, kto, jak długo, gdzie i w jakiej funkcji pracował na kopalni. Okazało się, że niektórym nawet kartki zabrakło.”
ankieta: uczniowie PSP Stonawa: „Miałem babcię , dziadka, miałem jeszcze jednego dziadka i jedną babcię i tatę.” „Dziadka, pradziadka, mamę, tatę.” „Miałem dziadka, pradziadka, prababcię i pradziadka.” „Ja miałam prababcię, pradziadka, miałam dwu pradziadków też i miałam tam dziadka jednego i drugiego dziadka.” „Dwa dziadki, dwa pradziadki.” „Ja miałam dziadka i cztery wujki.”
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Miała być jedna lekcja taka wprowadzająca dzisiejszy dzień. Zrobiliśmy lekcje trzy. Opowiadaliśmy o górnictwie, o różnych profesjach, o tym, co ludzie przeżyli na tych kopalniach. Co nam kopalnie dały, co nam kopalnie wzięły. Dzieci przyniosły różne rzeczy, które miały w domu.”
Ten dzień, w którym zakończyła się historia górnictwa w naszym kraju, uczniowie polskiej szkoły w Stonawie na pewno długo będą pamiętać.