Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Tu jest zamek wiedzy, tu dzieci dużo się dowiedzą, dużo umieją po pierwszej klasie i po piątej klasie, kiedy wychodzą dalej w życie.“
Najważniejszą częścią ceremonii było oczywiście pasowanie pierwszoklasistów na uczniów stonawskiej polskiej szkoły oraz złożenie przez nich uroczystej obietnicy.
Nela, pierwszoklasistka: „Obiecuję, że moje zeszyty będą czyste jak królewski pałac.“
Wojtuś, pierwszoklasista: „Obiecuję walczyć z trudnymi zadaniami.“
Marysia, pierwszoklasistka: „Obiecuję uważnie słuchać pani nauczycielki i odkrywać wszystkie tajemnice nauki.“
Klarka, pierwszoklasistka: „Obiecuję, że będę super koleżanką dla nasze zamkowej drużyny.“
Matylda, pierwszoklasistka: „Obiecuję uśmiechać się każdego rana, z nowym tornistrem wejdę do klasy, czekają na mnie wspaniałe czasy.“
W tym roku na każdego pierwszoklasistę czekały nie jeden, a dwa tornistry z bogatą wyprawką szkolną. Przekazała je z myślą o najmłodszych uczniach na Zaolziu Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego“ w ramach programu „Bon Pierwszaka”, wspierając ich w pięknym początku szkolnej przygody.
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Przede wszystkim cieszę się bardzo, że mamy aż pięciu pierwszoklasistów, jest to naprawdę cudowne dla naszej szkoły. Wierzę, że to będzie dobra klasa, która zdobędzie dużo wiedzy, której dobrze bedzie sie powodziło, a na wszystkich czeka na pewno dużo niespodzianek, przede wszystkim nauka. Po to zresztą dzieci do szkoły chodzą, żeby się uczyć.“
W tym roku dzieci będą uczyć się również na świeżym powietrzu – w nowej pergoli, która została tego dnia uroczyście otwarta. Także tu czeka ich również wiele pozalekcyjnych zajęć.
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Oczywiście będą wycieczki, będą kółka zainteresowań. W tym roku będzie jubileusz 20-lecia działalności Dziecka ze Stonawy. Będziemy brali udział w różnych konkursach czy to śpiewaczych, recytatorskich, może nawet w konkursie jezyka angielskiego. Dużo przed nami.“
Jak każe tradycja, w tym pierwszy dniu nowego roku szkolnego nie mogło się tu obyć bez „ćwierkających wróbelków”.