Tomáš Wawrzyk (ANO), wójt Gminy Stonawa: „Dlouhodobie se znóm z panym namiestkym z Karwinej, przyjechoł za mną, dycki popyto pieknie, czy mogóm odegrać tu turnaj, Stonawa z tym ni mo problemu, sóm my radzi, że tako vyznamno udalost se tu odegraje.”
Zaproszenie Orłów Zaolzia do udziału w XVI edycji Memoriału przyjęły: drużyna stałych bywalców turnieju – Bielskie Orły - oraz słowacki zespół piłkarzy z okolic kysuckiej Korni.
Andrzej Bizoń, kapitan dużyny Orły Zaolzia: „Widać, że przyjechała ich dosyć odmłodzona drużyna, a więc będziemy się obawiać. Kornia była chyba trzy lata temu i staramy się cyklicznie powtarzać niektórych znajomych, bardzo się cieszymy i tym samym mamy tu faktycznie międzynarodowy charakter całego turnieju.“
Mecze rozgrywano systemem „każdy z każdym”, po dwa razy dwadzieścia minut. Kapitan słowackiej drużyny z Korni mieszka – po naszej stronie czesko-słowackiej granicy.
Václav Joukl, kapitan drużyny KS Korňa: „Jo, bo żech je z tej drugi stróny, tak jo uż tu był. Ten zbytek, co je z nami dzisio, tak nikierzi tu są pierwszy roz, a chwolom to tu, bo boisko jo fajne, przygotowane wszecko, dycki tu było dobrze.”
Ryszard Radwan, kapitan drużyny Bielskie Orły: „Tutaj grają panowie w wieku plus 50, plus 60 czy tacy jak ja, około siedemdziesiątki. A co to rywalizacji, jak to bywa, w pierwszym meczu Słowacy z Kysuc byli zdecydowanie lepsi, wygrali trzy do jednego, natomiast w drugim meczu, trzeba powiedzieć pokazaliśmy góralski charakter, bo z gór pochodzimy.”
W drużynie Orłów Zaolzia od momentu jej założenia gra także wnuk posła Karola Jungi. Nie opuścił ani jednego turnieju.
Adrian Junga, potomka posła Karola Jungi: „Zaraz się przebieam i idę grać, nic mi nie pozostaje innego.”
Piłkarzom kibicowali założyciele poprzedniczki Orłów Zaolzia – działacze Klubu 99.
Jerzy Czap, współzałożyciel Klubu 99: „Była taka zasada, że nie mógł mieć ten członek pod sześćdziesiąt lat, tak więc niektórzy mają nawet pretensje, no taką żartobliwą pretensję, żeśmy ich nie wzięli a oni też chcieli być w tych Orłach.“
Zwycięzcą XVI Memoriału została drużyna z Korni, drugie miejsce zajęły Bielskie Orły, gospodarze zadowolili się miejscem trzecim, bo w tym turnieju nie zwycięstwo jest najważniejsze.
Václav Joukl, kapitan drużyny z Korni: „Aby my se dobrze zagrali, uż wiymy, że jeden drugigo se zbytecznie nie kopiymy, nie gromy, że za każdóm cenę musimy wygrać. Proście, że nas to bawi. O tym to je praktycznie ten fusbal.”