Helena Jarosz, dyrygentka chóru Zaolzie Orłowa: „Ja właściwie dyryguję dopiero od roku, bo pani dyrygent zrezygnowała, czyli doświadczenie zdobywam w trakcie właściwie prób chóru, schodzimy się raz w tygodniu, jest nas około dwudziestu pięciu, czyli bardzo pozytywne, myślę.”
Obok pieśni sakralnych zabrzmiały w wykonaniu chóru Zaolzie również kolędy.
Helena Jarosz, dyrygentka chóru Zaolzie Orłowa: „Kolędy tu są po prostu tak znane, tak lubiane i lubiane śpiewać, że po prostu jest to bardzo przyjemne, tak dla chórzystów jak, myślę, i dla słuchaczy, którzy będą na koncercie.”
Orłowskie koncerty mają tu już swoją tradycję. Odbywają się na przemian w kościele katolickim i ewangelickim.
Helena Jarosz, dyrygentka chóru Zaolzie Orłowa: „Każdy rok zapraszamy któryś z chórów, który tu działa w okolicy, a w tym roku zaprosiliśmy Stonawę. W zeszłym roku było Collegium Canticorum a w tym roku Stonawa.”
Hilda Harok, prezes chóru Stonawa: „Pani Halinka nasza druga dyrygentka była tutaj w Orłowej na spotkaniu i tak doszło słowo od słowa i jakoś żeby była dobra współpraca i żebyśmy im pomogli zorganizować ten koncert.”
Marta Orszulik, dyrygentka chóru Stonawa: „W ramach tego koncertu usłyszymy inne utwory, nie mówiąc o tym, że z chórem Zaolzie łączy nas długoletnia przyjaźń. Przyznam się, że bardzo, bardzo dawno temu prowadziłam ten chór na jakimś konkursie chóralnym, kiedy ich pani dyrygent zachorowała i poprosili mnie tam na miejscu, żebym poprowadziła chór.”
Również stonawski chór zaprezentował tu pieśni sakralne, adwentowe oraz kolędy.
Marta Orszulik, dyrygentka chóru Stonawa: „Kolędy to jeszcze mamy stale w pamięci, bo w zeszłym roku nagrywaliśmy płytę.”
Koncert zakończyło wspólne wykonanie Modlitwy o pokój Norberta Blachy do słów Mirosława Hanusiewicza, pieśni jakże aktualnej w obecnej rzeczywistości.