Zanim fotograf zaprezentował swoje dzieło, licznie zebrani goście, wśród nich przedstawiciele polskiej dyplomacji z Pragi i Ostrawy, oklaskiwali występ zaolziańskiego zespołu TA Grupa. Senator Andrzej Feber, inicjator wystawy w Senacie, dołączył do wykonywanych górniczych pieśni.
Andrzej Feber, senator, wicewójt Stonawy (ANO): „Była wystawa w Stonawie, Klub Kobiet ją organizował, i tamśmy się spotkali i tamżeśmy się zaznajomili. On mnie prosił, czy bym mu tutaj nie spowodował taką wystawę tych jego zdjęć w Stonawie.”
Roman Dzik, fotograf: „Nie powiedział ani tak, ani ni i po czternastu dniach dostałem propozycję wystawy w Senacie, coż mnie bardzo zaskoczyło, co jest wielkim takim zaszczytem dla mnie i zamiast w Stonawie to wystawa była w Senacie.”
Zdjęcia do wystawy pod nazwą „Niemi świadkowie działalności górniczej na Karwińskim” Roman Dzik tworzył w czasie pandemii, przemieszczając się rowerem po dawnych miejscowościach, które zanikły na skutek wydobycia węgla.
Roman Dzik, fotograf: „Jak muszą do tego dochodzić ci ludzie, którzy tam kiedyś mieszkali a teraz po kilkudziesięciu latach tam wrócą a widzą, że na miejscu, gdzie było ich obejście, dom z dziada pradziada, jest tam tylko słupek w wodzie stereczący, który wskazuje na to, że tam było jakieś mieszkanie, dom, płot. W lesie odnajduję po prostu te betonowe słupki, które są jedyną pamiątką po tym, że tam coś kiedyś było.”
Andrzej Feber, senator, wicewójt Stonawy (ANO): „Ja to miałem we słowie wstępnym, że to jest specyfikum tutaj karwińskiego powiatu. Jest z jednej strony sentyment, z drugiej strony radość z tego, że już węgiel się nie kopie, ale zostały ślady, ślady, który zostały zdokumenotwane na tych zdjęciach.”
Pogórnicze krajobrazy uchwycone przez Romana Dzika – dawnej Karwiny, Orłowej, Darkowa, Łąk czy Stonawy – są nastrojowe, lecz zarazem pełne nostalgii za tym, co minęło. Przyroda na swój sposób zabliźnia rany zadane jej przez człowieka.
Roman Dzik, fotograf: „To, co już jest zrekultywowane, to ta przyroda tak niesamowicie pochłania, że wszystko jest w zasadzie takie poetyczne, ładne i można tam znaleźć naprawdę urokliwe rzeczy.”