Wojciech Feber, prezes PZKO Stonawa: „W kalendarzu te imprezy mamy już długo, co pamiętam, a pamiętam, kiedy byłem jeszcze dzieckiem w przedszkolu, więc chyba długo. Patrzałem do dowodu osobistego i też już jakiś ten piątek jestem tutaj na świecie.”
Imprezę z okazji Dnia Matki rozpoczęły piosenki ludowe w wykonaniu zespołu Dziecka ze Stonawy z akompaniamentem Anety Biłko-Gazur, mamy jednej ze śpiewających dziewcząt.
Na niedzielny występ wokaliści tego zespołu folklorystycznego przygotowali również piosenkę specjalnie dedykowaną mamom.
Wanda Grudzińska, kierowniczka zespołu Dziecka ze Stonawy: „Muszę powiedzieć o piosence na Dzień Matki - to miałam kilka propozycji i dzieci wybrały dokładnie tę, ta im się najbardziej podobała.”
Dodam tylko, że jest to piosenka z repertuaru zespołu Małe TGD, jednego z najpopularniejszych dziecięcych zespołów w Polsce.
A to już program w wykonaniu panów chórzystów, przygotowany z inicjatywy Stanisława Kołorza z Datyń, basa chóru mieszanego w Stonawie.
Stanisław Kołorz, bas chóru mieszanego Stonawa: „Ja jestem organizatorem Babskich Bali też między innymi, tak my tam zawsze na tych Babskich Bbalach robimy takie głupotki, jak się mówi po naszemu, no a tu też chcieliśmy zrobić coś innego.”
W zespole panów utworzonym specjalnie na tegoroczne obchody Dnia Matki wystąpiła duża część rodziny pana Stanisława.
Stanisław Kołorz, bas chóru mieszanego Stonawa: „Dwaj synowie, którzy obecnie grają w Błędowianach i siostrzeniec, który dzieci tu posyła do przedszkola i szkoły.”
ankieta, mamy ze Stonawy: „Chłopi - to była niespodzianka i nawet nie chcieli wyjawić, co będą śpiewać.” „Chłopi oczywiście wyśmienici, jak zawsze. A dzieciaki - te są magnesem, te przyciągają zawsze na program.: „No takie inne, nietypowe, i to jest zawsze fajne, jak jest coś klasycznego przerobione na coś zabawnego.” „Najbardziej się podobało małym dziewczynom, które tutaj cały czas kręciły widea i były naprawdę bardzo rozradowane z tego programu.”
Wojciech Feber, prezes PZKO Stonawa: „Tak, na zarządzie o tym mówiliśmy i wierzyliśmy, że panowie coś ciekawego przygotują. I nie zawiedli. A kto gotował dzisiaj? A no panowie oczywiście.”
I oczywiście wszystkim smakowało, a panie — w dowód wdzięczności, szacunku i miłości — zostały obdarowane czerwonymi goździkami.