Urszula Byrtus, kierowniczka Domu ELIM: „Bardzo lubię gry planszowe, ponieważ są towarzyskie i łączą wiele generacji, i ja ich mam w domu dziecięcych pięćdziesiąt i takich dla dłużej grających, starszych graczy, mam około trzydziestu.”
Zanim na stołach pojawiły się gry, każdy z uczniów miał okazję popisać się swoją własną interpretacją polskiej poezji.
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Dzisiaj, myślę, że też to był koncert, koncert słowa, ponieważ dzieci powiedziały wiersze, których nauczyły się do konkursu recytacji. Zawsze nam żal, że ten wiersz jest powiedziany tylko raz w szkole, niektórzy potem wyjeżdżają do Czeskiego Cieszyna. W zasadzie te dzieci nie mają gdzie tego wiersza komuś powiedzieć tak serdecznie, żeby te oklaski gromkie zebrać, no to tu mamy właśnie to miejce.”
Po programie artystycznym zaczęła się zabawa. Do wyboru było kilkanaście gier, niektóre już
znane, inne w tym dniu miały tu swoją premierę.
ankieta, uczniowie i seniorzy: „Dzisiaj bym chciała wybrać jakąś grę, coś na pamięć, albo takie pingwinki, pod ktorymi są jajeczka kolorowe.” „Ja wybrałam Klobouczku hop i chcę grać dzisiaj z babcią.” „To se tu uczymy teprve z dětma, za našich děti to ještě nebylo, takové hry, ale líbí se nám to.“ „Mamy dwie kostki i jeden plus dwa jest trzy, tak otoczymy trójkę albo otoczymy dwa i jeden i kto będzie miał wszystkie na dole tak wygrawa.” „Pochopili jsme to pochopili ... teraz już nom moc nie chybio.” „Piszemy pięćdziesiąt, Natalka nagrała pięćdziesiąt punktów, a teraz ja.” „Ja to nie znałam jeszcze tej gry, tak ona mi to wytłumaczyła ta babcia i jest to fajna gra.”
Urszula Byrtus, kierowniczka Domu ELIM: „I jeszcze taka moja niespodzianka dla uczniów szkoły polskiej jest to, że zawsze przed świętamii, przed choinką, jeżdżę do nich i uczę ich tych gier, które są takie już bardziej skomplikowane i bardzo mnie zawsze cieszy, że potem ja te gry widzę tam w świetlicy.”