Z kościoła obchody przeniosły się na cmentarz, do miejsca spoczynku żołnierzy 12. i 8. pułku piechoty Wojska Polskiego oraz polskich milicjantów.
ks. ppor. Piotr Marciniak, kapelan Straży Granicznej: „Na tym krzyżu wypisano słowa: Przechodniu powiedz Polsce, tu leżymy jej syny posłuszni jej prawom do ostatniej godziny. Przychodzimy tutaj po to, by nie rozpamiętywać przyczyn konfliktu i tej krótkiej wojny, ale by upamiętznić tych, którzy pozostali wierni słowom przysiągi żołnierskiej.”
Jedną z ofiar był stonawski rodak, polski milijcant Alojzy Friedl. Również na jego grobie są co roku zapalane znicze i składane kwiaty.
Stanisław Bogowski, konsul RP w Ostrawie: „To dobrze, że ludzie nie zapominają. Przytoczę słowa kapelana Straży Granicznej, który nad mogiłą poległych wspomniał, że nie ważne jest, nie trzeba rozpamiętywać, jak to się stało, tylko trzeba pamiętać, żeby ta pamięć o nich nie zaginęła, że oddali życie.”
Wartę honorową pełnili członkowie Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” z Czernichowa. Jego założyciel spoczywa w tutejszej mogile. Kwiaty na grobach złożyli wójt Stonawy, Tomasz Wawrzyk, senator Andrzej Feber, przedstawiciele Kongresu Polaków, PZKO, instytucji, organizacji społecznych oraz mieszkańcy Stonawy i okolicznych wiosek.
Pomimo upływu lat i licznych badań poświęconych tej wojnie, wciąż budzi ona emocje.
Józef Szymeczek, historyk: „Co niekiedy przejawia się w przestrzeni publicznej. I moim zdaniem, jest to spowodowane tym, że jeszcze nie dokońca była powiedziana ta prawda, o tym wszystkim, ponieważ praktycznie pan Bóg, czy ktokolwiek inny, dał przecież ludziom instrument wybaczania. Owszem to może nastąpić tylko wtedy, kiedy zostanie powiedziana prawda, wtedy można komuś wybaczyć i wzajemnie sobie wybaczyć. Historia nas dzieli, ale przyszłość jest wspólna. Ludzie tutejsi na pewno już budują swoją tożsamość na wizji przyszłości, nie na historii.”
Uroczystości przygotowało stonawskie koło PZKO przy współudziale Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polski w Ostrawie.