Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „W tym roku jesteśmy bardzo, to bardzo zadowoleni, z tego że powinniśmy mieć piątkę pierwszoklasistów w przyszłym roku.”
Po wakacjach w ławkach pierwszoklasistów zasiądą więc: Nela, Matylda, Klarka, Wojtuś oraz Marysia. Starsza siostra Marysi, Ela, uczęszcza już do tej szkoły.
Aneta Biłko, mama Marysi: „Pierwsza córka jest bardzo zadowolona, więc jakby nie było w ogóle żadnej dyskusji, gdzie zapiszemy drugie dziecko. Eli się tu podoba, rozwija się, czasami mam wrażenie, skąd ona te wszystkie infromacje ma.”
Marysia, starszak: „Dlaczego dzieci chodzą do szkoły. Aby się nauczyły. A czego? No, różnych rzeczy.”
Również Wojtusiowi towarzyszyli rodzice, a także młodszy braciszek Mikołaj.
Weronika Duda, mama Wojtusia: „Chcieliśmy polską szkołą i chcieliśmy, żeby było blisko, a że my jesteśmy z Karwiny Łąk, to mamy kawałeczek po prostu. A byliśmy bardzo zadowoleni i z przedszkola, tak automatycznieśmy wybrali tu tę szkołę.”
Wojtuś dokładnie wiedział, czego chce się w tej szkole nauczyć.
Wojtuś, starszak: „Czytać, pisać i liczyć.“
Dobrze poradził sobie ze wszystkimi zadaniami. Do tej pory było to wymagane od przyszłych pierwszoklasistów. A jak będzie po nowemu?
Marcela Gabrhel, kierowniczka PSP Stonawa: „Według ministerstwa, jak wyczytałam w tych mądrych wszystkich papierach, to mam takie wrażenie, że już prawie nic, że ma to być tylko jakieś spotkanie, gdzie można dziecku coś tam zaproponować, ale ja jednak twierdzę, bo jestem jeszcze z tej starej szkoły, że dziecko powinno znać kolory, powinno umieć naliczyć do pięciu, że może już znać jakąś literkę, cyferkę, nie musi, ale może, niech się pochwali, niech czuje, że to czego się uczy, jest ważne.”
Klarka pochwaliła się znajomością liter, kolorów, kształtów oraz cyfr.
Klarka, starszak: „Dziesięć, dziewięć, osiem....”
Gabriela Monczka, mama Klarki: „Školu jsme si vybrali z důvodu, že je tu rodinná atmosféra, příjemný kolektiv, učitelé skvělí a hlavně, že jsme se tady přistěhovali a byla to pro nás jasná volba.“
Nela śpiewa piosenkę
Starszy brat Neli, Piotruś uczęszcza już do tej szkoły.
Jiří Szewieczek, tata Neli: „My jsme spokojeni nad míru a vlastně Peťa taky.“
Matylda z powodu choroby nie mogła osobiście uczestniczyć w zapisach. Jej spotkanie z pedagogiem odbędzie się w późniejszym terminie.