Nastrój refleksji nad obrazami dopełnił koncert Wojciecha Terkoviča ze Stonawy, studenta III roku Konserwatorium w Ostrawie, a prywatnie wnuka senatora Andrzeja Febra, który z żoną i córką również uczestniczył w wernisażu. Na fortepianie akompaniowała Ewa Kolkowa.
Monika Milerska ukończyła Wydział Malarstwa w Państwowej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Miała 21 wystaw indywidualnych, uczestniczyła w wielu wystawach zbiorowych i plenerach. Najnowszą wystawę nazwała Pejzaże w moich myślach.
Władysław Owczarzy, dziennikarz i plastyk: „Wciąż zaskakuje, wciąż przynosi nowe, ciekawsze rzeczy, nowe ciekawsze obrazy. Te jej myśli można odnajdywać, można się zastanawiać przed każdym obrazem, jak ten obraz do mnie przemawia.”
Janina Buława, kuzynka artystki: „Jak się wchodzi, to są takie pozytywne odczucia, że tak tu jest pozytywnie, mimo że człowiek jest zdołowany, to jak tu wchodzi, to zaraz ma takie pozytywne nastawienie do świata, jest optymistą.”
Zbigniew Kubeczka, grafik, ekslibrysta: „Nastrój, spokój, kontemplację, po prostu siedzi przed płótnem albo tekturą i rozmyśla, rozmyśla i maluje, różne myśli jej chodzą po głowie, różne odczucia ale przede wszystkim to nie jest fałszywe. To jest to, co jej w duszy gra.”
Na pytanie, co było inspiracją – taką otrzymaliśmy od artystki odpowiedź:
Monika Milerska, artystka malarka: „Przyroda i moje z nią związane odczucia. Nie tylko przyroda, którą bezpośrednio oglądam na żywo, ale również w telewizji - filmy, dokumenty przyrodnicze, które mnie bardzo interesują, fascynują i one są dla mnie inspiracją też. Robiłam szkice dość długo, takie wstępne, przygotowawcze a potem notowałam sobie takie swoje wrażenia, a potem stwierdziłam, że trzeba by to powiększyć i zrobić z tego coś do pokazania.”
Flecista Wojciech Terkovič zagrał na wernisażu na specjalne życzenie pani Moniki.
Monika Milerska, artystka malarka: „Muzyka była piękna, czy te moje obrazy są piękne to już widzowie muszą określić.”