Wojciech Feber, prezes PZKO Stonawa: „Kiedyś organizowaliśmy, czy byliśmy głównym organizatorem Dożynek w Stonawie. Jednak Dożynki są nie tylko w Stonawie, ale również w okolicy i ci sami ludzie nie mogą być na dwóch miejscach. Zdecydowaliśmy zrobić inną imprezę i prezentować folklor i to nie tylko nasz polski, tutaj zaolziański, ale również folkor morawski, polski z Polski czy w przyszłym roku może będzie niemiecki, słowacki.”
Program rozpoczął występ dziecięcego zespołu folklorystycznego ´Mali Błędowianie´, działającego przy Polskiej Szkole Podstawowej w Hawierzowie-Błędowicach.
Dagmar Palarczyk, kierowniczka zespołu ´Mali Błędowianie´: „Pokazaliśmy taką wiązankę tańców, którą mamy od jakiegoś czasu przygotowaną. Urozmaiciliśmy to występem naszego akordeonisty Viktora Halámki i oczywiście pokazał się również Boguś Kołodziej.”
I przeczytal humorystyczną opowiastkę z książki stonawianina Ericha Motlocha. Konferansjerem spotkania był Bogdan Kokotek, kierownik Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego, a zespoły zaprosił do Stonawy nowy członek zarządu koła PZKO, David Zimniok.
David Zimnok, szef programowy: „Zobaczymy cymbalową muzykę Lučina, co jest właściwie cały zespół folklorystyczny, który ma przedstawić ´Verbuňk´. Przyjechali też z programem z Kijova, to znaczy tradycyjny folklor morawski. A ramach tego występu będzie pokaz Verbuňku, co jest jeden z tańców, który jest zapisany do UNESCO.”
Kolejnym gościem była muzyka cymbałowa Iršava z Ostrawy, prezentująca muzykę ludową z różnych regionów, nie tylko Republiki Czeskiej.
W przerwach uczestnicy mogli skosztować placków z blachy, przygotowanych przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Kończynach Wielkich.
Maria Żyła, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Kończycach Wielkich: „Podajemy je albo z gulaszem, albo ´wyrzoskami´ albo z kwaśną śmietaną. Dzisio mómy też jeszcze kołocze, mómy też chlyb ze szmolcym i z cebulą czy ogórkiem, z czym tam kiery mo rod.”
W innej części ogrodu można było przy ognisku posłuchać gawęd Józefa Michałka z Istebnej, propagatora kultury karpackiej. Prezentował on tradycyjny wyrób sera owczego, a opowieściom towarzyszyła oczywiście degustacja.